Będzie co ma być

Nie zawsze dostajemy od życia dokładnie to co chcemy. Albo kiedy chcemy. Mimo, że wiele osób wsparło moje wysiłki w zdobywaniu funduszy na wózek elektryczny, na Święcie Gminy Nieporęt byłem jeszcze na wózku manualnym i żona musiała fizycznie się namęczyć. Koncert Sound n’ Grace i tak był świetny. Dobrze było usłyszeć „(…)Możesz wszystko/Gdy bardzo tego chcesz/Dziś zmienisz przyszłość/Zmienisz wszystko/Bo bardzo tego chcesz! (…)”.

W końcu się udało. Mam wymarzony elektryczny wózek. Jeszcze bez osprzętu dodatkowego i z jedną tylko baterią, ale już go mam. I czuję, a nawet już wiem, że mogę znacznie więcej niż przedtem. Po raz pierwszy od 12 lat samodzielnie „poszedłem” na spacer…
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tej ogromnej zmiany w moim życiu. Dzięki Waszemu wsparciu mogę trochę bardziej wziąć w garść swój czas 🙂

 

 

 

Teraz zbieram na to, żeby nie było gorzej niż w ubiegłym roku i żebym mógł się dalej rehabilitować.

Jeśli chcesz mi w tym pomóc, TUTAJ znajdziesz informacje jak to zrobić.

Marzę też o takim wózku, który kosztuje ‚tylko’ 35 tyś $. Pomożesz mi?